Rok 2044. Postapokaliptyczny krajobraz zniszczonej Ameryki przemierza Eli (Denzel Washington) – samotnik i wolny strzelec. Mężczyzna jest w posiadaniu tajemniczej księgi, w której znajduje się „klucz” i wiedza niezbędna do ocalenia ludzkości. Podczas podróży bohater trafia do małego miasteczka zarządzanego przez burmistrza – tyrana.
Despota, chcąc przejąć totalną władzę nad ludźmi za wszelką cenę próbuje wejść w posiadanie księgi. Na drodze Eliego staje również niezwykle seksowna dziewczyna o imieniu Solara (Mila Kunis znana z roli w „Max Payne”). Rozpoczyna się dramatyczna walka o ocalenie ludzkości.
Niezbyt odległa przyszłość. Jakieś 30 lat po totalnej wojnie, która zamieniła świat w wymarłą pustynię, samotny człowiek przemierza pustkowie, które kiedyś było Ameryką. Wymarłe miasta, gruzowiska autostrad, wypalona, jałowa ziemia – wszystko wokół przypomina o kataklizmie sprzed lat. Tu nie ma cywilizacji. Tu nie obowiązuje żadne prawo. Drogi należą do gangów, które zamordują człowieka za buty, odrobinę wody, albo ... bez żadnego powodu.
Eli (Denzel Washington), samotny wędrowiec, nie musi się ich obawiać. Nie są dla niego żadnym zagrożeniem. Wojownik nie z wyboru, lecz z konieczności, zwykle wybiera pokojowe metody. Jeśli jednak zostanie sprowokowany, agresorzy nie mają żadnych szans. Zostaną wycięci w pień zanim uświadomią sobie, że popełnili fatalny błąd. Eli nie broni swojego życia, lecz nadziei na przyszłość, którą niesie i chroni od 30 lat. Zmobilizowany przez wiarę w coś ważniejszego niż on sam, Eli zrobi wszystko, by przetrwać i kontynuować misję.
Pewnego dnia na jego drodze stanie człowiek, który jako jedyny rozumie, jaką potęgą dysponuje Eli, i postanowi przejąć ją w swoje posiadanie. To Carnegie (Gary Oldman), samozwańczy tyran - władca prowizorycznego miasta bandytów i złodziei. Jego pasierbica Solara (Mila Kunis), zafascynowana charyzmą przybysza i szansą na inne, lepsze życie poza zdeprawowanym królestwem ojczyma, podąży za Elim.